środa, 23 września 2026

urlop czas start! choroba, sukienka zaręczynowa i zmiana planów wyjazdowych

 Środa, 10:31


Zgadnijcie kto jest chory? Ja! Właściwie to nawet nie chora, a jedynie przeziębiona, ale jednak od ubiegłego poniedziałku zamiast mi się poprawiać to jeszcze się pogorszyło. Dlatego zdecydowałam się wczoraj pójść do lekarza i dostałam zwolnienie do końca tygodnia. A od następnego tygodnia zaczynam już urlop. Normalnie pewnie nawet bym nie szła do lekarza, ale na wyjazd do Norwegii chcę być zdrowa, poza tym uczę się, że trzeba sobie odpuszczać. 

Rano wstałam i się wykąpałam, zjadłam dobre śniadanie i nastawiłam rosół, więc mam nadzieję, że jakoś mi pomoże pokonać chorobę. Przed chwilą też szybko odkurzyłam i umyłam podłogi. Resztę dnia mam zamiar spędzić już w łóżku. Piję niesamowite ilości płynów... dzisiaj to już z pewnością ponad trzy litry. Tak niesamowicie mnie suszy, ale zawsze tak mam gdy zdrowie nie dopisuje. W ogóle koleżanka w pracy powiedziała mi, że ta choroba może być wynikiem przemęczenia. Może i trochę racji w tym jest. Mamy koniec września, a ja miałam w tym roku raz trzy dni wolnego, a drugi raz pięć. Natomiast tą końcówką roku trochę sobie nadrobię. 

Moje plany wyjazdowe na te ostatnie miesiące znaczenie się zmieniły. Po kolejnych problemach z wylotem do Dubaju powiedziałam S. żeby to odwołał. Nie mam już siły się tak męczyć, wakacje powinny być przyjemnością, a z tym wyjazdem ciągle coś było źle. Już chyba wolę jechać w inne miejsce, ale przynajmniej mieć spokojną głowę. Postanowiliśmy pojechać na dłużej, ale połączyć dwa wyjazdy w jeden- bo ciężko lecieć gdzieś poza Europe na pięć dni, a w Europie z kolei już pogoda nie dopisuje. Naszym planem są wakacje all in na Wyspach Zielonego Przylądka. Wybraliśmy super hotel. Normalnie jesteśmy bardzo oszczędni i zawsze wybieramy najtańsze opcje, ale tym razem stwierdziliśmy, że "damy sobie". Także wybraliśmy bardzo ładny, pięciogwiazdowy hotel, nowy, wyspę z kilkoma atrakcjami i wręcz rajską plażą. Ja dla siebie upatrzyłam sobie zajęcia z jogi i pilatesu a nawet mam zamiar pójść na masaż. Teraz czekamy żeby tylko na pewno zwrócili nam kasę za Dubaj (a tyle razy zmieniali terminy lotów, że mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu) i kupuje wycieczkę. To będzie cudownie relaksujący wyjazd i nie ukrywam, że mam ogromną nadzieję, że wrócę z niego zaręczona. Jestem mega podekscytowana tym faktem. Wybrałam już sobie nawet sukienkę na tę okazję.


Wybrałam taką prostą sukienkę, którą wiem, że będę mogła jeszcze nie raz założyć. Zamówiłam też sobie na to taką elegancką narzutkę, a no i bransoletkę na rękę - mam nadzieję, że mi przyjdą w tym tygodniu. I takie piękne kolczyki, które widzicie na zdjęciu. 
Kurcze powiem Wam, że jeśli się mylę co do tych zaręczyn, to przeżyję ogromne rozczarowanie. Ale z drugiej strony byłby totalnym idiotą gdyby mi się nie oświadczył teraz kiedy między nami tak super się układa i to już od długiego czasu. 

Idę zająć się czytaniem książki :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz