Poniedziałek, 21:21
Jak to się mówi.. long time no see. Regularnie tutaj zaglądałam, ale jakoś nie mogłam się zebrać żeby coś napisać. Natomiast jak widzę nie tylko ja mam taki zastój twórczy, u innych także nic się nie pojawia. Oj skłamałabym gdybym powiedziała, że nie tęsknie za czasami kiedy ta społeczność była spora, zawsze było można kimś się zainspirować, wesprzeć, poczytać coś ciekawego. Tutaj już właściwie od lat czuję się jakbym pisała tylko dla siebie. Generalnie to nic złego, w końcu to mój pamiętnik, a z drugiej strony mogłabym też utworzyć zwykły plik w wordzie i może byłoby mi czasami łatwiej się wygadać.
Za mną wspaniała majówka, super sobie odpoczęłam i odcięłam się trochę od pracy. Ostatnio nie jest łatwo, projekt jest trudny, a ja mam coraz więcej obowiązków. To spowodowało, że ten work life balance znacznie mi się zaburzył. Właściwie myślałam o pracy non-stop, nawet w nocy po wybudzeniu się. Koszmar. Na szczęście to kilkudniowe odcięcie dobrze mi zrobiło. A wracając do tematu majówki to spędziłam ją bardzo przyjemnie, byłam na termach, na polu tulipanów, w zamku w Ogrodzieńcu, na Pustyni Błędowskiej, nad jeziorem, wiele razy na lodach, śniadaniach i dobrych restauracjach.