wtorek, 27 września 2022

1072-1077 || TO ZMIENIA ŻYCIE

 Wtorek, 18:38



Ostatnio słyszę tyle komplementów, że aż ciężko jest mi się do tego przyzwyczaić. Od matki, od brata, od jednej z matek dzieci, które uczę, a także od Lukasa (chłopaka, którego poznałam). Czuję się z tym wspaniale, ale jednocześnie dziwnie. 

I teraz muszę Wam to powiedzieć, mimo iż pewnie wiele z Was się ze mną nie zgodzi, ale.. Schudnięcie zmienia życie na lepsze :) Przynajmniej moje. 

Weekend spędziłam z mamą leżąc w łóżku i oglądając serial "Behawiorysta", teraz czekam aż wróci do domu i przygotuje sałatkę na kolacje. Póki co będę grać w simsy i odpoczywać. 

W ubiegłym tygodniu pojechałam też na paznokcie, jestem z nich bardzo zadowolona i przynajmniej przez jakiś czas będę sobie robić. 

Mhm a co jeśli chodzi o Lukasa... zżyłam się z nim. Nie mówiłam Wam o tym, ale poznałam go na tinderze jakiś czas temu. Był w Krakowie na konferencji naukowej na pare dni. Myślałam, że gdy wróci do siebie (do Wiednia) to kontakt się urwie, ale wcale nie. Rozmawiamy ze sobą całymi dniami, to bardzo fajny i wrażliwy facet. Nie nastawiam się kompletnie na nic i podoba mi się, to że zachowuje zdrowy rozsądek. Po prostu cieszę się, że mam... kolegę. 

A dzisiaj spotkałam mamę dzieci, które uczyłam  w poprzednim semestrze i wprost mi powiedziała, że schudłam. Pytała się, ile jak itd. To było bardzo miłe. 

Okej idę grać w te simsy :) 



Pozdrawiam! Wasza chudsza o 20 kg Panna A. :) 


środa, 21 września 2022

1070-1071 || "Promieniejesz, zakochałaś się?"

 Środa, 23:00


"Promieniejesz, zakochałaś się?"

Usłyszałam te słowa dzisiaj od koleżanki. Byłyśmy na kawce i przegadałyśmy jakieś 5 godzin. Finalnie na pytanie nie odpowiedziałam, ale pomyślałam, że to dobra okazja żeby powiedzieć Wam, że kogoś poznałam. Eh dosyć ciężki temat. Dogadujemy się świetnie, myślę też, że jesteśmy do siebie podobni, ale... wiem, że powinnam to zakończyć... tymczasem cały czas w to brnę. 

Umówiłam się jutro na paznokcie! Dotychczas tylko je malowałam, ale teraz pomyślałam, że fajnie będzie zrobić sobie długie i po prostu chce żeby ktoś o mnie zadbał :) 



Chciałabym mieć kiedyś taką pracę, gdzie mogłabym codziennie nosić takie rzeczy. 

PS. No nie wiem czy jesteśmy jednak tak do siebie podobni z tym facetem. Ja oglądam właśnie horror, ale on się boi takich filmów i ogląda komedię romantyczną. Haha powiem Wam, że jakoś mnie to rozczula.  


wtorek, 20 września 2022

1064-1069 || 20 kg w dół!

 Poniedziałek, 23:59



Hejka! 

Dzisiaj na wadze zobaczyłam 74 kg, pamiętam, że moja najwyższa waga oscylowała w okolicy 94 kg, co oznacza, że udało mi się zrzucić 20 kg! Dzisiaj z tej okazji zrobiłam sobie sesje zdjęciową, ale taką co to zostanie w moim telefonie w folderze na hasło hahaha Dobrze mi to zrobiło i czułam się bardzo seksowanie. To było dla mnie ważne, bo zobaczyłam na tych zdjęciach spoko laske, a niestety mentalnie cały czas myślę o sobie jako o grubasce. 

Update tindera: skończyłam w jakimś dziwnym situationship, nie jestem do tego przekonana, jednocześnie wcale nie mam ochoty odpuszczać 

Była dzisiaj u mnie przyjaciółka i kupiłyśmy bilety do Wiednia. Jedziemy tam w listopadzie na kilka dni, głównie pozwiedzać i zobaczyć jarmark bożonarodzeniowy. No i w jeszcze w jednym celu, ale o tym powiem Wam innym razem... może. 



Takim optymistycznym akcentem kończę wpis :) 
Zdjęcie po lewej jest z sierpnia ubiegłego roku, a po prawej z dzisiaj. 


19.09.2022
74kg/170cm

wtorek, 13 września 2022

1059-1063 || Nie mam się dobrze

 Wtorek, 11:07


Tak jak w temacie, jakoś nie mam się dobrze. Dużo rzeczy mi nie idzie, więc to z pewnością też przez to. Ciągle jestem zmęczona chociaż w rzeczywistości nic produktywnego nie robię. Muszę się ogarnąć, bo wiem do czego to prowadzi, nie raz to przerabiałam. Jeśli teraz nie przerwę tego letargu, to niedługo się obudzę i nie będę miała siły, aby wstać z łóżka. Właśnie przyniosłam kartkę papieru i za chwilę spiszę sobie listę rzeczy do zrobienia, a trochę ich mam. 

Ostatnio trochę sobie popuściłam z dietą. Nie szalałam jakoś bardzo, ale kilka razy zjadłam za dużo. Od dzisiaj wracam do formy. Zjadłam już zdrowe śniadanie i będę dzisiaj ćwiczyć. Jestem w trakcie wyzwania z Kołakowską. Wczoraj zrobiłam także mini spa. Przede wszystkim nałożyłam henne na brwi i rzęsy, wyglądam całkiem dobrze i faktycznie nie muszę się już niemal malować (chociaż i tak to robię). Wymalowałam także paznokcie i nałożyłam fioletowy szampon na włosy. 

A teraz update z Tindera. Ja tam nikogo nie znajdę, serio. Nawet normalnej rozmowy, która trwałaby dłużej niż parę minut, nie potrafię nawiązać. I o dziwo, nie upatruje w tym swojej winy. To takie dziwne, wiecie? Bo tak się starałam żeby zrzucić te 20 kilogramów, ogarnąć się z wyglądu i po prostu komuś podobać (oczywiście sobie też), a teraz jedyne propozycje, które dostaje na tinderze to te seksualne i jestem zła sama na siebie, że ktoś chce mnie tylko ze względu na moje ciało. Nie wiem czy ten tinder finalnie ma sens. 




Patrzcie na tego aniołka! 

Pewnie zastanawiacie się co z moim Erasmusem. Zdecydowałam, że chce jechać, bo kolejny raz takiej szansy nie będzie, natomiast staram się przełożyć wyjazd na semestr letni (głównie ze względów finansowych). 

czwartek, 8 września 2022

1057-1058 || Konkurs na faceta

 Czwartek, 23:01


Hej! 

Wczoraj pojechałam z przyjaciółką na kąpielisko. Chciałam popływać, bo już od tygodnia nie mam dostępu do oceanu (smutek) i wykorzystać ostatnie promienie słońca w tym roku. Okazało się jednak, że kąpielisko jest zamknięte, więc wróciłyśmy do mnie do domu i zrobiłyśmy tortille de patatas. Wyszła wybornie, oglądałyśmy także serial. 

Dzisiaj od rana mam zabiegany dzień. Rano pojechałam do mamy do pracy coś odebrać, później kupiłam prezent dla przyjaciółki. Wróciłam do domu trochę po 12 i poćwiczyłam, a także poszłam do biblioteki. Miałam także stacjonarne korepetycje i o 18 spotkałam się z drugą przyjaciółką. Byłyśmy na jedzonku i pogadałyśmy :) Padam! 

Jutro spędzam dzień w domu, pierwszy raz od ponad dwóch miesięcy. Może nie cały dzień, bo wiem, że muszę iść do sklepu, ale to będzie krótka wyprawa. Tak to chce ogarnąć trochę rzeczy na laptopie i przede wszystkim zrobić zakupy. Schudłam już niemal 20 kilo, więc domyślacie się, że większość rzeczy jest na mnie już za duże. 

Zaczynam poszukiwanie faceta, tak na serio serio. I proszę nie piszcie mi, że jak ktoś szuka to nie znajdzie. Ja przez wiele lat nie szukałam i nie znalazłam. Czuję, że jestem gotowa żeby wejść w związek, bo przede wszystkim ułożyłam sobie wiele rzeczy w głowie. Ostatnio dostaje wiele, wiele, wiele komplementów, więc to też dobrze podbudowało moje poczucie wartości. Będę Wam dawać znać  co i jak. 


Do jutra!

wtorek, 6 września 2022

1056 || Ciągle niezadowolona

 Wtorek, 17:56


Hej! 

Wczoraj wstałam z łóżka dopiero koło 13, spotkałam się z przyjaciółką i poszłyśmy po sushi. Potem spędziłyśmy trochę czasu u mnie w domu i na 19 poszłyśmy do kina na After. Miły dzień :) Dzisiaj natomiast miałam pierwsze korepetycje z dziewczyną, z którą się pracowałam w ubiegłym roku szkolnym. Bardzo mi miło, że się odezwała, bo jest przesympatyczna. Na dodatek powiedziała mi, że się zmieniłam z wyglądu na lepsze :) 














Aktualna waga: 74,5 kg


Jeszcze pół kilograma i będę mogła powiedzieć, że w 13 miesięcy schudłam 20 kilo. Super uczucie i czekam na to. Czy aktualnie jestem zadowolona ze swojego wyglądu? Nie, jasne że nie. Ale oczywiście jest lepiej niż było i każdy to widzi. Chciałabym schudnąć jeszcze tak z 12 kilogramów, wtedy byłoby idealnie. Mam nadzieję. 

Powoli wracam do normalności. Od jutra chciałabym znowu zacząć ćwiczyć, bo zaczęło się kolejne wyzwanie z Kołakowską, bardzo je lubię. Do końca roku chcę osiągnąć wagę 62 kilogramów, nie ma bata, musi się udać. 

Także od jutra:
- jem wszystko, ale w ograniczonych ilościach (czyli tak jak teraz)
- robię wyzwanie z Kołakowską 
- codziennie robię min. 20 tys. kroków (czyli tak jak gdy mieszkałam w Hiszpanii)


niedziela, 4 września 2022

Panna A. nadaje z Polski :)

 Niedziela 21:53


Hej! 

Melduję, że szczęśliwie dotarłam do Polski. Wylądowałam dzisiaj o 1 w nocy. Nie powiem, było mi przykro opuszczać Hiszpanię. Piękna przygoda dobiegła właśnie końca. Jestem szczęśliwa, że miałam możliwość ją przeżyć. 


Czy widzicie to szczęście malujące się na jego pyszczku? :) Ja też nie hahaha

Poszłam spać o 3 w towarzystwie kota, a wstałam koło 9:30. Zjadłam coś i jeszcze długo leżałam w łóżku. Później zaczęłam rozpakowywać walizkę i w sumie zeszło mi do wieczora, bo w środku dnia pojechaliśmy do babci na obiad i trochę się zasiedzieliśmy. 


Także w ten sposób minął mi pierwszy dzień w Polsce :) 


sobota, 3 września 2022

Ostatni post z Hiszpanii

 Piątek 23:45



Hejka!

Piszę ostatni wpis z Hiszpanii :) Ale to zleciało, prawda? 

Wczoraj zaczęłam się pakować i dzisiaj rano kończyłam. Z Conil wyjechałam o 17, pożegnałam się z rodzinką. O ile cieszę się, że rozstaje się z dziećmi, bo istne potwory z nich były, o tyle będę tęsknić za hostką i oczywiście oceanem. Popłakałyśmy się dzisiaj gdy się rozstawałyśmy. Powiedziała mi bardzo piękną rzecz, o której teraz ciągle myślę. "Mam nadzieję, że będziesz miała dobre życie, bo na to zasługujesz". Bardzo mnie poruszyły te słowa.

A gdzie jestem teraz? W Sevilli. Przyjechałam koło 19, doczłapałam do hotelu, chwilkę odpoczęłam i wyszłam na miasto. Póki co Sevilla mnie nie powaliła na łopatki, nie ma tutaj po prostu klimatu, ale zobaczymy jutro, bo też muszę przyznać, że po prostu jestem już dzisiaj zmęczona. Niedawno wróciłam do hotelu, zdążyłam już wziąć prysznic i zaraz uciekam spać. Mam zamiar wstać o 8 i pójść na śniadanie. Znalazłam już sobie miejsce gdzie zjem churrosy :) W ogóle kilka dni temu kupiłam na śniadanie churrosy i wkurzyłam się, bo dzieci mi niemal wszystko zjadły, normalnie dwa gryzy spróbowałam. Jezu tak się cieszę, że skończyłam się już nimi zajmować. Potem na 10:30 mam tour po mieście. Sama później też chce pozwiedzać. Lot mam o 20:55, ale autobus na lotnisko mam już koło 17 (może nawet wezmę wcześniejszy) żeby mieć pewność, że będę o czasie. Trochę się martwię o walizkę, bo wychodzi mi za dużo kilogramów. Zobaczymy jutro jak to będzie.


Tak mnie wczoraj pożegnało Conil