piątek, 9 kwietnia 2021

536-540 || Dzień, w którym zaczęłam się uczyć koreańskiego

 Piątek, 10:00


Hej, przepraszam, że nie piszę tutaj tak regularnie jak wcześniej, ale jakoś wypadłam z obiegu. Nie wiem co mi się dzieje, ale w ostatnich dniach jestem trochę rozkojarzona i (mimo 3-dniowego odpoczynku) zmęczona. Muszę się jakoś w sobie zebrać i wrócić do codziennej produktywności, bo mam dużo obowiązków na głowie. 

We wtorek zaczęłam naukę nowego języka, tak jak Wam mówiłam, zdecydowałam się na koreański. Myślałam o tym od kilku lat (!) ale zdecydowałam, że jak nie teraz to nigdy. Postanowiłam poświęcać min. 30 minut na naukę dziennie. Niby dziennie to nie dużo, ale jak już sobie pomyślę o całym miesiącu, to myślę, że efekty mogą być bardzo dobre. Póki co próbuję na własną rękę, gdy będę miała  pewność, że język mi się podoba i chce się go dalej uczyć to poszukam korepetytorki, która mogłaby mnie nadzorować. Myślę, że i tak mam sporo szczęścia, bo moja dobra koleżanka uczy się tego języka, więc gdy czegoś nie rozumiem, to zawsze mogę jej zapytać, to spore ułatwienie. 

Jakie mam plany na dzisiaj? Za godzinkę zaczynam korepetycje (nieeee cheee mi się), a później zamierzam posprzątać całe mieszkanie. Wiecie, że nie odkurzałam od 3 tygodni? Tak.. wiem, że żaden powód do dumy, normalnie mi się to nie zdarza, ale przed świętami byłam bardzo zajęta. Potem zrobiłam sobie 3 dni wolnego, a teraz i mi się nie chce i też mam sporo na głowie. Dzisiaj już jednak nie ma przeproś, jednak lepiej się żyje w czystym mieszkanku. Potem o 16 znowu mam 1h korepetycji. W międzyczasie muszę zrobić projekt na uczelnie i zacząć się uczyć na kolokwium, które mam w przyszłym tygodniu. Oczywiście wpadnie też nauka z koreańskiego i wiele innych bieżących rzeczy. Okej, nie przedłużam, lecę posprawdzać zadania na dzisiejsze zajęcia. 

niedziela, 4 kwietnia 2021

530 - 535 || Wolne dni i święta

 Niedziela, 14:22

Cześć, 

Witam się z Wami już w kwietniu. Nie odzywałam się przez kilka dni, ale dlatego, że miałam sporo rzeczy do zrobienia przed moim 3-dniowym wolnym. Później przyszło samo wolne, więc też chciałam sobie odpocząć, nie myślałam o blogu kompletnie. Co robiłam? Niiiic, słodkie lenistwo. Głównie leżałam i oglądałam seriale. Obejrzałam "What's wrong with the secretary Kim" oraz "The King: Eternal monarchy". Oba to są seriale koreańskie, bo to jest kolejny język, którego zamierzam się uczyć, także powoli się osłuchuje. Wiecie, że języki azjatyckie są teraz jak drugi angielski? Ja zaraz po studiach zamierzam robić aplikacje dyplomatyczną, więc myślę, że taki koreański bardzo mi się przyda. Długo zastanawiałam się pomiędzy chińskim, japońskim i koreańskim i w końcu zdecydowałam się na ten ostatni, bo jakoś najbardziej mi się podobał. Od przyszłego roku akademickiego mam zamiar zapisać się również na kurs hiszpańskiego i angielskiego przygotowujący do egzaminu, ale wydaje mi się, że z tym nie będzie żadnego problemu, bo oba języki całkiem dobrze znam. Przyda mi się jedynie osoba nadzorująca do sprawdzania zadań i przygotowywania materiałów. Jeśli któraś z Was uczyła się kiedyś któregoś z języków azjatyckich, to chętnie przyjmę wszelkie rady. Z pianinem byłyście nieocenione, więc teraz też na Was liczę :) 

A co jeszcze u mnie? Dzisiaj wróciłam do życia, odpoczęłam sobie bardzo i jestem teraz gotowa do działania. Aktualnie jestem u babci i mamy, przyszłam na obiad, na śniadaniu się nie pojawiłam, bo po prostu nie chciałam. Siedzę i organizuje sobie przyszły tydzień, zapowiada się ciężko, ale jakoś jestem podekscytowana, sama nie wiem czym, może nauką nowego języka. 

W ogóle postanowiłam też ostatecznie zmienić tematykę mojego bloga. Oficjalnie kończę z blogiem dietetycznym, to nie znaczy, że taka tematyka nie będzie się tutaj przewijać, bo jednak to jest część mojego życia, ale jednak bardziej będę się skupiała na moim życiu poza dietą... a właśnie! Założyłam  tindera.. :) Skorzystałam z tego, że paszport jest teraz darmowy (paszport oznacza, że można szukać ludzi z całego świata, a nie tylko Polski). Pomyślałam, że fajnie będzie podszkolić język, może nawet znalazłby się jakiś koreańczyk/koreanka, który mógłby mi pomóc w nauce języka w zamian za naukę polskiego? Zobaczymy co z tego wyjdzie.