niedziela, 18 października 2026

Dzisiaj wylot!

 Niedziela, 17:52 


Właśnie nałożyłam sobie maseczkę na twarz i relaksuję się na kanapie. Miałam bardzo ale to bardzo ciężkie dwa tygodnie. Głównie pod względem pracy. Byłam przemęczona, ciągle w biegu, niemal zero odpoczynku i ogrom stresu. Na dodatek miała sporo do zrobienia przy organizacji wakacji (głównie jakieś głupoty, ale jednak). W piątek po pracy odetchnęłam z ogromną ulgą! Przede mną dwa tygodnie wolnego i już zaczęłam z niego korzystać. Wczoraj pojechaliśmy do Rzeszowa na 18 urodziny osoby z naszej rodziny. Bawiłam się świetnie! Wróciliśmy w nocy i od razu położyliśmy się spać. Dzisiaj natomiast na tapecie było pakowanie. Ściągnęłam sobie też sporo filmów i książek. Lot trwa 12 godzin, więc z pewnością mi się przyda. Jutro o tej godzinie będę już na Zanzibarze 🌴 w trakcie dnia wyrwaliśmy się też na spacer nad jeziorko i zakończyliśmy sezon lodów na świeżym powietrzu (a przynajmniej w Polsce). 

Jestem bardzo podekscytowana na te wakacje. Poza tym naprawdę czuje, że odpoczynek mi się przyda. W piątek byłam na paznokciach. Zastanawiałam się długo jakie sobie zrobić. Czy typowo wakacyjne czy coś delikatnego “zaręczynowego”. Finalnie zdecydowałam się na tą drugą opcje, chociaż szczerze mówiąc mam zerowe powody aby myśleć, że mi się oświadczy. Ale mówię tak dlatego, że zawsze myślałam że się jakoś wygada, albo będą “znaki” czy coś w tym stylu. 

A zmieniając temat… to pod względem jedzenia jest ostatnio u mnie kiepsko. Czuję, że się przejadam, ciągle chodzę ociężała, mimo że nie jem więcej niż zwykle. Po powrocie z wakacje to będzie mój priorytet, bo nagle zaczęłam się źle ze sobą czuć. 

Okej uciekam! Trzymajcie kciuki za udany wyjazd :) odezwę się dopiero po wakacjach 


1 komentarz: