Niedziela, 17:31
Moje wolne powoli zmierza ku końcowi, ale nie specjalnie nad tym boleje bo raptem dwa tygodnie pracy i znowu lecę na urlop. Tym razem dłuższy i typowo wypoczynkowy, fajna jest ta końcówka roku. Niemniej jednak bardzo sobie teraz odpoczęłam, zregenerowałam się i nawet fajnie będzie wrócić do rutyny. Te ostatnie dwa tygodnie zamierzam sobie wypełnić w różny sposób. Jadę do babci, na paznokcie, do kina i to dwa razy, randki w nowych restauracjach i mam nadzieję, że przy dobrej pogodzie wpadnie wypad do Szczawnicy, która jest piękna jesienią. W piątek kupiliśmy także drona! I to nawet wybraliśmy takiego bardziej zaawansowanego. Mieliśmy ten zakup zaplanowany dopiero na wakacje na Malediwach, ale uznaliśmy, że fajnie będzie kupić go już teraz i trochę się przyzwyczaić do latania.
Wczoraj uruchomiłam nowy czytnik. Super zakup! Jedna z lepszych rzeczy jakie posiadam. W ubiegłym miesiącu udało mi się przeczytać trzy książki, w tym już jedną i z pewnością wiele przede mną.
A poniżej możecie zobaczyć deserki jakie upiekłam na urodziny chłopaka do jego pracy. Podzieliłam sobie pracę na trzy dni i muszę przyznać, że wyjątkowo sprawnie się z tym uwinęłam.
Część dam koleżance jutro w pracy i kilka zawiozę także do babci.
W piątek po odebraniu drona pojechaliśmy po sushi, aby uczcić ten zakup.
Za godzinkę jestem umówiona z chłopakiem na wspólny seans filmowy. Dzisiaj wybrałam dla nas Rain Man. Także idę się kąpać, zrobię sobie na jutro śniadanie i rozsiadam się przed telewizorem z herbatką. Na jutro zrobiłam także zdrowy lunch zgodnie z moim założeniem, ale ehhh smakuje średnio.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz