poniedziałek, 4 maja 2026

long time no see

 Poniedziałek, 21:21



Jak to się mówi.. long time no see. Regularnie tutaj zaglądałam, ale jakoś nie mogłam się zebrać żeby coś napisać. Natomiast jak widzę nie tylko ja mam taki zastój twórczy, u innych także nic się nie pojawia. Oj skłamałabym gdybym powiedziała, że nie tęsknie za czasami kiedy ta społeczność była spora, zawsze było można kimś się zainspirować, wesprzeć, poczytać coś ciekawego. Tutaj już właściwie od lat czuję się jakbym pisała tylko dla siebie. Generalnie to nic złego, w końcu to mój pamiętnik, a z drugiej strony mogłabym też utworzyć zwykły plik w wordzie i może byłoby mi czasami łatwiej się wygadać. 

Za mną wspaniała majówka, super sobie odpoczęłam i odcięłam się trochę od pracy. Ostatnio nie jest łatwo, projekt jest trudny, a ja mam coraz więcej obowiązków. To spowodowało, że ten work life balance znacznie mi się zaburzył. Właściwie myślałam o pracy non-stop, nawet w nocy po wybudzeniu się. Koszmar. Na szczęście to kilkudniowe odcięcie dobrze mi zrobiło. A wracając do tematu majówki to spędziłam ją bardzo przyjemnie, byłam na termach, na polu tulipanów, w zamku w Ogrodzieńcu, na Pustyni Błędowskiej, nad jeziorem, wiele razy na lodach, śniadaniach i dobrych restauracjach.



Bardzo mi się podoba to zdjęcie!

Co oprócz tego? Już Wam kiedyś wspominałam, że od kilku miesięcy bardziej wciągnęłam się w tematykę minimalizmu. Pozbyłam się całkiem sporo rzeczy, a także sprzątałam mieszkanie kawałek po kawałku, aby lepiej je zorganizować. Czy widzę efekty? Tak! Znacznie łatwiej zachować mi porządek, jestem spokojniejsza, czuję się lepiej zorganizowana... same plusy! Bardzo koncentruję się na zużywaniu rzeczy - kosmetyki, świeczki, a także produkty spożywcze. Uważam, że spoko mi idzie. Nie oznacza, to że nie kupuję nic, wręcz przeciwnie! Po prostu teraz te zakupy są bardziej przemyślane. 

Diety nie mam - tyle w temacie

Związek układa mi się ładnie. 

Moja relacja z rodziną jest dziwna. Wiecie jak to odbieram? Wyobraźcie sobie, że ktoś znęcał się nad wasza najlepszą przyjaciółką przez kilka lat, a ty i tak od czasu do czasu spotykasz się z tą osobą. Niby okej, a z drugiej strony niesmak i odraza zostają. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz