Niedziela, 15:54
Hejka!
W ubiegłym tygodniu spędziłam kilka dni w Maroko, było mhm.. dosyć dziwnie. Ale no mniejsza z tym, przynajmniej sobie trochę odpoczęłam od pracy i pooglądałam ładnych widoczków.
Majowe wakacje w Egipcie zdecydowałam się odwołać póki jeszcze była taka opcja, bo ta sytuacja na świecie jest dosyć niespokojna. Także póki co dalszych rezerwacji podróżniczych brak, ale głowę mam pełną pomysłów.
Ostatnio znowu zerwałam dwie przyjaźnie, staję się coraz bardziej wycofana. Wystarczy dosłownie najmniejsza rzecz, która zrobi dana osoba, a która mogłaby mnie urazić, żebym już więcej nie chciała mieć z nią kontaktów. Zastanawiam się, czy w końcu doszłam do momentu w życiu, w którym nauczyłam się stawiać granicę, czy jestem jak to się mówi "zbyt przewrażliwiona". Ale wiecie co? Chyba na razie mi z tym dobrze i cieszę się, że osoby, które aktualnie mam wokół siebie są w 100% a może nawet 200% dobrymi ludźmi. Bardzo mi zależy, aby otaczać się tylko takimi osobami.
S. pojechał na weekend do rodziców, a ja zostałam. W piątek po pracy wzięłam sobie długą kąpiel i czytałam książkę w wannie, wczoraj większość dnia spędziłam u babci, a dzisiaj to takie typowe przygotowywanie się do nowego tygodnia - trochę sprzątania, gotowania, prasowania. Teraz już czas tylko na odpoczynek, za chwilę planuje skończyć czytać książkę.
Chciałam także trochę opowiedzieć o moich planach na wiosnę i lato. Są one dosyć sprecyzowane, a to dlatego, że w ostatnich kilku tygodniach moje myśli krążą wokół jednej rzeczy - minimalizm. Ciągle pozbywam się rzeczy, wykańczam, organizuje swoją przestrzeń. Wydaje mi się, że wszystko zaczęło się od tik-toka, w którym ktoś twierdził, że dopóki masz "bałagan" w domu to nigdy nie zaznasz spokoju głowy, bo twoje myśli ciągle będą się koncentrować wokół tego, nawet podświadomie. Słowo bałagan dałam tutaj w cudzysłów, bo nie chodzi o taki brud w domu, ale właśnie nadmiar rzeczy albo brak dobrej organizacji. Wydaje mi się, że to prawda i mega się zafiksowałam na tym punkcie. Takie odgracanie i ponowna organizacja mieszkania mogą zająć nawet kilka miesięcy, bo to dosyć pracochłonny proces, ale jestem pewna, że warto.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz