Wtorek, 21:35
Ostatnio mam dosyć ciężki okres w pracy, nie dość, że dużo roboty, to jeszcze dochodzą jakieś poboczne kwestie jak ewaluacja, szkolenia itd. Ale jednak z radością mogę stwierdzić, że mimo iż jest trudno, to i tak bardzo, ale to bardzo lubię tę pracę. Właściwie za każdym razem gdy jestem w biurze to przypominam sobie jak wdzięczna jestem za to, że ją dostałam :) Ale do czego zmierzam, ostatnio wprowadzili nam taki program spotkań z różnymi specjalistami, w tym także z psychologiem. Pomyślałam, że z niego skorzystam, to tylko kilka spotkań, ale zawsze coś. Nie wiem jak bardzo będę umiała się otworzyć i czy te spotkania nie będą dotyczyć głównie work-life balance, ale zobaczymy :) Natomiast tym już zajmę się jak ogarnę wszystkie sprawy niecierpiące zwłoki ;)
Dzisiaj pracowałam z domu, a po wyłączeniu komputera zajęłam się raczej standardowymi kwestiami. Zrobiłam pranie, odkurzyłam, gotowałam, poszłam po świeże owoce. I kolejny dzień zleciał, ale to dobrze, jakoś wyjątkowo czekam na weekend.
Dzisiaj ugotowałam:
No trzymajcie kciuki, aby tydzień szybko zleciał ;)
Fajnie, że twój chłopak nie narzeka na jedzenie bez mięsa, u mnie często kręci nosem, ja jestem wegetarianką więc jest to dodatkowe utrudnienie. Jest pare potraw/rzeczy które lubi, więc czesto idę w tą stronę, albo wspólna baza potrawy i jemu mięso mi np. tofu. Po prostu tego Ci zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńCię do pracy to super, że znalazłaś coś co Ci odpowiada nawet jak jest ciężko.
Wiesz co, u mnie jest tak, że albo je co mu dam, albo ma sobie sam robić. Nie gotuje dwóch posiłków haha
Usuń