Boże ale masakracja
Znowu odwołali nam lot do Dubaju. Szczerze to już mam dosyć tego tematu. Już trzeci raz miałam kupione bilety i trzeci raz coś nie wyszło. Właściwie to sprawa wygląda tak, że nasz lot odwołali, ale zorganizowali nowy, ale zdecydowanie mniej korzystny. Możemy albo przyjąć albo dorzucić ofertę. Ja już wczoraj miałam tak dosyć, że powiedziałam S. żeby sam podjął decyzję. Nie wiem, może to jakiś znak, że nie powinnam tam lecieć albo coś innego? W każdym razie to będzie jak zdecyduje, bo mi ręce opadają i czuję, że poświęcam temu tematowi zdecydowanie zbyt dużo energii. Ale jestem z siebie jednocześnie dumna, bo zawsze jak przydarzało mi się coś niefajnego to się załamywałam, ryczałam i wpierdalalm. A wczoraj znowu się w sobie zebrałam i zrobiłam to, co miałam w planie. Życie się nie kończy. Chciałabym powiedzieć, że to tylko głupi wyjazd, ale chyba wszystkie wiemy, że tak nie jest. Bardzo dużo od niego zależy, właściwie to moje dalsze życie…Jestem ciekawa jaka decyzję podejmie S. Ale jednocześnie nie zamierzam w to ingerować.
Jak spędziłyście długi weekend?
Ja w piątek pojechałam w Tatry na Słowację. Bardzo długa i męcząca trasa, ale udało się ją pokonać. W sobotę byliśmy nad woda, a w niedzielę umówiłam się z koleżanką i poszłyśmy na zajęcia z ceramiki. Było bardzo ciekawie, w przy okazji odpoczęłam.
Aktualnie jestem w pracy, ale znalałam chwilę czasu, aby oderwać się od komputera. W tym tygodniu pogoda już zdecydowanie się popsuła, więc ja skupiam się na obowiązkach domowych, bo w ostatnim czasie bardzo to zaniedbałam. Chciałam korzystać ze słońca i niemal codziennie chodziłam popływać nad wodę. Teraz muszę sobie wszystko ładnie nadrobić w domu. Wczoraj już wyprasowałam górę prania, a dzisiaj chcę posprzątać kuchnie i zrobić porządek w ubraniach. Wieczorem relaks na kanapie przy kolejnych odcinkach Gry o Tron.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz