Czwartek, 22:17
Here we go again. Kocham i jednocześnie nienawidzę spisywać postanowień noworocznych. Zobaczymy ile uda się spełnić w tym roku ;)
1. Zaręczyć się
2. Publikować w social mediach
3. Odwiedzić min. 3 nowe kraje
4. Uczyć się regularnie hiszpańskiego
5. Ćwiczyć i budować zdrową relację z jedzeniem
6. Kupić nowy telefon
7. Dbać o swój wygląd - strój, włosy, paznokcie, cerę
Jak spędziłyście Sylwestra? Ja byłam tak zmęczona, że zasnęłam po 22 i nawet fajerwerki mnie nie obudziły. Jakoś nie żałuję, nie przepadam za tym dniem. Natomiast dzisiaj poszłam na noworoczny spacer do parku, ugotowałam przepyszną zupę tom yum oraz byłam w kinie na filmie "Pomoc domowa". Naprawdę było całkiem fajnie.
W ostatnim czasie kupiłam bądź dostałam kilka rzeczy, które są po części związane z moimi postanowieniami noworocznymi. Jak widzicie podchodzę do tego dosyć poważnie.
Ta książka do nauki hiszpańskiego. Zaczęłam ją już przerabiać kilka dni temu i ze smutkiem muszę stwierdzić, że chyba będę musiała się cofnąć jeszcze o poziom niżej, aby przypomnieć sobie trochę więcej podstaw. Ta na ten moment sprawia mi problemy, bo jest zwyczajnie za trudna.
Od chłopaka dostałam dysona na święta. Już od kilku tygodni eksperymentuję z włosami - olejuje, wcierkuję, ukłam, a nawet suszę! Także taki sprzęt jest dla mnie jak niebo. Dzisiaj akurat testuję nowy sposób kręcenia włosów i mam je zawinięte w skarpetki, zobaczymy rano co wyjdzie.
No i taki kalendarz. Ja akurat jestem zdecydowaną zwolenniczką kalendarza w telefonie, ale potrzebowałam czegoś aby spisywać rzeczy, które udało mi się zrobić, jest ich sporo i dodawanie takiej ilości do kalendarza w telefonie sprawiało, że było to nieczytelne. Na 2026 postanowiłam, więc zaopatrzyć się w papierową wersję. Z przyjemnością zauważyłam, że jest tam też strona poświęcona wyzwaniom na każdy miesiąc, z pewnością mi się przyda.
Poczytam jeszcze książkę 15 minut i uciekam spać ;) Jutro mam ciężki dzień w pracy.
Ja w tym roku poszłam na imprezę organizowaną przez znajomych, zbyt dużo ludzi nie znałam, ale raz było fajnie później trochę mniej i tak na zmianę, dzisiaj wstałam dosyć późno i ugotowałam krupnik (dobrze nam zrobił) i dzisiaj totalny chillout.
OdpowiedzUsuńTwoje postanowienia są konkretne i rozwojowe, więc bardzo fajnie. Ja postanowiłam poprawić angielski, mimo, że nie jest źle, to chce, żeby było lepiej, hiszpański też mi się podoba, ale to chyba innym razem. A co do kalendarza, to ja akurat jestem fanką tych papierkowych. Mają jakąś swoją magię takiej intymności dla mnie. W tym roku mam dwa, jeden do pracy, żeby planować czas pracy i o niczym nie zapomnieć, a drugi prywatny. Ja bardzo lubię spisywać rzeczy ma papierze, mam skoroszyty na pielęgnację, i na ćwiczenia, zeszyt który jest dziennikiem i spisuję tam różne rzeczy z dnia, po prostu to lubię.