niedziela, 28 września 2014

 12:16

118 dni do 18 urodzin

87 dni do świąt

DAY:28

 

Dostałam 4 i 5 z kartkówki z historii ;) Chora satysfakcja. 

Stale czuję, że marnuje czas, nie robię nic w stronę "lepszego życia". Nie jestem aktywna, nie prowadzę kreatywnego bloga, nie działam w wolontariacie, nie udzielam się na lekcjach, nie spotykam ze znajomymi, nie chodzę na imprezy, nie czytam książek. Czy to właśnie jest egzystencja? Każdy dzień wygląda tak samo i skupia się głównie na nauce i przetrwaniu. Od piatku do piatku. Jeżeli sama nie podejmę jakiegoś działania wiem, że nie nikt mi nie pomoże bo nikogo nie obchodze. Bez sensu jest czekanie na jakiś znak z nieba, który zmotywuje mnie do działania, bo wiem, że nic takiego się nie zdarzy. 

Wieczorem wszystko sobie dokładnie rozplanuje. Lecę do nauki. 


czwartek, 25 września 2014

 22:40

121 dni do 18 urodzin

90 dni do świąt

day:25

 

Chyba zaczynam rozumieć co to prawdziwa tęsknota.

Wstyd jest mi napisać, że gdybym mogła zmieniłabym znowu szkołe i wróciła do poprzedniej, ale tak jest. Jak zwykle nie doceniałam tego co miałam, a miała to co najważniejsze. Wychodzę na niezdecydowaną gówniarę. Zostanę tu gdzie jestem, każda próba zmiany na lepsze kończy się gorzej. 

Wczoraj W. i R. przyjechały do mojej szkoły na jakiś konkurs. Wyobraźcie sobie jak miłobyło dostać sms "Jesteśmy w Twojej szkole". SZOK. Tak dziwnie było je tam widzieć. Niby kilka minut rozmowy, a tyle szczęścia i wspomnień.

KOCHAM JE.   


wtorek, 23 września 2014

 16:59

123 dni do 18 urodzin

92 dni do świąt

DAY:23

 

Całe życie byłam, jestem i ... będę beznadziejna? Nie chce się nad sobą użalać, wiem że po prostu powinnam wziąć się do roboty, ale nic nie idzie po mojej myśli. Dzisiaj dostałam 2 z jakiegoś głupiego zadania domowego na polski. Ponoć się nie przyłożyłam. Gdyby tylko dała mi dojśc do słowa powiedziałabym ile nad tym wczoraj siedziałam. Głupia baba. Mało brakowało, a wbiłabym jej długopis w brzuch. Mówię serio. Byłam tak strasznie zła. Najgorsze jest gdy poświęcisz czemuś czas, a efektów nie widać. 

Nie liczcie tutaj na bilanse. Teraz tylko nauka. Muszę czuć tą jebaną satysfakcje. 

Trzymajcie się

niedziela, 21 września 2014

 15:25

125 dni do 18 urodzin

94 dni do świąt 

DAY: 21

 

Całe wakacje mogłabym wrzucić do jednego worka z napisem "zmarnowane dni", tak samo zrobiłabym z tym weekendem. Powinnam znaleźć sobie jakieś zajęcie, hobby czy cokolwiek co pomogłoby mi jakoś zagospodarować czas. W styczniu kończe 18 lat i zamierzam zapisać się na wolontariat. Może założe jakiegoś 'kreatywnego' bloga. Nie wiem. 

Zaraz zabieram się za lekcję, mam nadzieję, że ten tydzień będzie luźniejszy i spokojniejszy.

Niedawno wróciłam z 'kościoła'. Widać, że K. jest zachwycona wczorajszym wyjazdem, świadczą o tym liczne malinki na jej szyji. Dziwne jest to, że ja jej już nawet nie zazdroszczę, wręcz przeciwnie cieszę się jej szczęściem i mam nadzieję, że będzie trwało jak najdłużej. Teraz jest moment by zająć się sobą. Odchudzaniem, szkołą itd..

 

Buźka ;)  Miłej niedzieli 

sobota, 20 września 2014

 17:15

126 dni do 18 urodzin

95 dni do świąt 

DAY: 20

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=BzV_QwADlHE&list=FLevLR9i8fcH-KlTKOorbqrg&index=1

 

Cudowna piosenka. 

 

Jestem nudna jak flaki z olejem, nie mam nawet o czym pisać. 

K. pojechała dzisiaj do Wrocławia do swojego 'kolegi' z obozu. Zakochali się w sobie.  Eh, jestem ciekawa czy mnie kiedyś spotka coś takiego. Jak na razie cały piątek i całą sobote przeleżałam w łóżku i wyszłam tylko na chwilę do sklepu po oreo. Ile 17 spędza piątki samotnie? Jedna na pewno. JA. 

W szkole ze wszystkimi się dogaduję, ale nie zamierzam zawierać z nikim przyjaźni. 

Ostatnio trochę myślałam o tym co chcę robić w życiu, jestem już w 2 klasie liceum i chyba przyszła pora żeby jakoś się zdeklarować. Już od jakiś 3 lat chodzi za mną prawo, nie na darmo poszłam do klasy o tym profilu, ale chyba nie trzeba być specem, by wiedzieć, że jest ciężko. Bardzo dużo nauki 'na pamięć' , trudne egzaminy. Jestem szczęściarą i pechowcem zarazem. Mam w mieście jedną z najlepszych uczelni (szczęście), a wiem, że szanse na dostanie się są znikome (pech). Rozważam jeszcze marketing. Jak na razie po prostu głośno myślę, zdanie zmienie pewnie jeszcze z tysiąc razy, ale chciałam to tu uwiecznić. Może po latach wejdę na tego oto fbl i powiem, że mi się udało, albo pomyślę, że byłam wyjątkową głupia... hahha. 

Wzięło mnie jakoś na wspomnienie ostatnio. Oczywiście najwięcej dzieje się jak mnie nie ma. Jestem tu już prawie dwa lata. Tyle wspomnień. 

czwartek, 18 września 2014

 16:34

128 dni do 18 urodzin

97 dni do świąt 

DAY:18

 

Nie wiem do kogo powinnam mieć pretensje do siebie czy do innych. Jestem beznadziejna. 

Dostałam +3 ze sprawdzianu z matematyki, zapomniałam zrobić zadania na angielski, a kartkówka poszła mi średnio. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy "spadek formy", bo wyrzuty sumienia nie dadzą mi żyć. Jutro kartkowka z historii, więc zaraz idę się uczyć. 

Myślałam, że nie wytrzymam dzisiaj tych 8 godzin w szkole. Byłam tak strasznie śpiąca i zmęczona. 

BILANS: 

śniadanie - bułka z dżemem

obiad- 2 pierogi, warzywa na patelnię, łyżka brązowego ryżu, 2 łyzki sosu do spaghetti

podwieczorek - kilka herbatników, 3 małe kostki gorzkiej czekolady 

kolacja - edit

 

Najchętniej położyłabym się spać. Normalnie marzę o jutrze. 

Przyjdę do domu, zrobię popcorn carmelowy (mam na niego ogromną ochotę) i obejrzę jakiś film!!!! 

DAJCIE MI PIĄTEK !

środa, 17 września 2014

 15:05

129 dni do 18 urodzin

98 dni do świąt

DAY:17

 

 

W końcu coś ruszyło z miejsca i mogę się Wam dzisiaj pochwalić 5 z wosu oraz dobrze napisanym sprawdzianem z majcy ;) Stety/niestety z polskiego nie pytała, więc nie miałam się do czego zgłaszać. Zaraz idę uczyć się na kartkówkę z angielskiego, bo ta dwója ładnie nie wygląda. 

Mam chyba nadal coś z dziecka. Stale nie wiem czego chce. Kiedyś pragnęłam samotności, a teraz smutno mi jest gdy w szkole nie mam prawie nikogo z kim mogłabym porozmawiać. Muszę sobie to wszystko przemyśleć i zająć jakieś konkretne stanowisko w tej sprawie.

 

BILANS:

śniadanie - dwie małe kanapki z dżemem truskawkowym

obiad- kurczak w płatkach górskich, 4 łyżki kaszy, surówka

podwieczorek - kilka hebratników

kolacja - 2 parówki, dwie kromki chleba z dodatkami

Miło mi się wczoraj zrobiło, gdy mama przyjechała po mnie do szkoły ;)