Środa, 13:05
W tym tygodniu postanowiłam zmienić swoja rutynę, która jest ze mną już od około trzech lat. A mianowicie, zamierzam teraz więcej obowiązków wykonywać w tygodniu roboczym, a w weekendy bardziej wypoczywać. Dotychczas miałam tak, że chciałam, aby ten tydzień roboczy był maksymalnie ułatwiony, więc większość rzeczy robiłam w weekend- prałam, prasowałam, sprzątała, jeździłam na zakupy, gotowałam posiłki. No chyba same wiecie jak to wygląda. Teraz pomyślałam, że potrzebuję więcej odpoczynku w weekendy, aby wracać do pracy z nową energią. Te wnioski nasunęły mi się po majówce, kiedy te obowiązki były bardzo ograniczone, a ja super się zregenerowałam. Zobaczę jak mi się to sprawdzi. W poniedziałek byłam u babci w odwiedziny, wczoraj sprzątałam mieszkanie, a dzisiaj gotowałam posiłki na czwartek i piątek. Jutro mam w planie zakupy spożywcze i prasowanie. A od piątkowego wieczoru już tylko słodki wypoczynek. Dam znać po dłuższym czasie jak mi się to sprawdza.

A teraz znowu temat odgruzowywania mieszkania. Co kilka dni chodzę po domu i "zbieram" niepotrzebne rzeczy. Zazwyczaj to wychodzi bardzo spontanicznie. Ostatnio dorwałam się do jednej szuflady i właśnie znalazłam takie rzeczy do pozbycia się. Wydaje się mało, prawda? Ale ja już stosuje to od kilku miesięcy i uwierzcie mi, że zapewne nazbierały się setki rzeczy.
Dzisiaj w pracy mieliśmy dzień gofra. oczywiście skorzystałam ;)
A wracając jeszcze na chwilę do tematu, który poruszyłam chwilę wcześniej. W poniedziałek pojechałam do babci i mój chłopak do mnie dołączył. Bardzo ale to bardzo nie lubię takich spotkań, okropnie mnie to stresuje. Do tego stopnia, że aż dostałam problemów żołądkowych. Zawsze się boję, że mama lub babcia powiedzą coś niestosownego lub obraźliwego względem mnie albo mnie ośmieszą. Bo u mnie w rodzinie to było na porządku dziennym, matka kochała mnie upokarzać, a zwłaszcza w obecności innych osób. Nawet nie wiecie jak bardzo mi było wstyd w takich momentach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz